sobota, 29 luty 2020 09:37

Trzy przemyślenia o kruszywach

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Aleksander Kabzińskie, Polski Związek Producentów Kruszyw

Już kilkakrotnie zapowiadałem zajęcie się niepodejmowanymi tematami, ale i tym razem – przepraszając – zrobię inaczej. Jak wiecie, jestem na życiowym zakręcie i muszę robić wszystko, by siła odśrodkowa nie wyrzuciła mnie w czarną dziurę. Powoduje to, że chcę się podzielić trzema przemyśleniami.

Dokumentowanie wydobycia a Bilans zasobów

Pierwszym z nich jest wydanie przez PIG – Bilansu Zasobów Złóż Kopalin i Wód Podziemnych w Polsce według stanu na 31.12.2018 r.  Pisałem już wcześniej o skuteczności prognozowania w naszej branży. Tym nie mniej na czymś trzeba się skoncentrować i tym czymś w moich doświadczeniach jest właśnie bilans. Mamy stały problem, ale i potrzebę wiedzy ile, z czego i kiedy jest wydobywane, ponieważ tego oczekuje od nas rynek. Starsi pamiętają na ile przypadkowe, choć mimo wszystko wydawane, trzeba obiektywnie przyznać, były Bilanse w latach dziewięćdziesiątych. Ukazywały się z reguły w czwartym kwartale, kiedy MY – środowisko byliśmy już gdzie indziej. Tak było aż doprowadziliśmy (tak – MY), do ustawowego zapisu o sporządzaniu Bilansu przez PIG, w terminie do 30 czerwca za rok poprzedni. Odbyło się to poprzez nasze zobowiązanie dostarczania dokumentów źródłowych z gospodarowania złożem przez każdego posiadacza koncesji, w terminie do 28 lutego. „Siwaki” pamiętają, że kiedyś był on do 31 marca. Wobec naszego zobowiązania, uważam, że czas do wydania należy wobec postępu informatyzacji, zdecydowanie skrócić. Oczekujemy tego, dotrzymując ustalonego dla nas terminu, ale niestety – szczególnie wśród małych firm – są  to tylko oczekiwania.

Nasze ponad 4 tysiące producentów (w Polsce), z różną aktywnością, ale i uczciwością, podchodzi do tego obowiązku. Dlatego zaczynajmy od siebie i realizujmy rzetelnie oraz terminowo nałożony na nas obowiązek. Zgadzam się z opinią, że musi on być udokumentowany obmiarem, szczególnie gdy dostępne dziś są nowe sposoby ich dokonywania. Za wymagające niezwłocznej zmiany uważam odstąpienie, przyjmując od roku 2020, od uprzywilejowania naszej „starościańskiej” znakomitej części przedsiębiorców górniczych. Wszyscy powinni corocznie przekazywać udokumentowaną obmiarem zmianę objętości złóż. Problem opłat, nieuczciwych działań, w tym sprzedaży bez VAT-u, pozwala na możliwość deklarowania, bez potwierdzania udokumentowanych pomiarów, rzeczywistego wydobycia. Na początku niech będzie prawda, ustalona i jednakowa dla wszystkich.  

Każdy, kto zapozna się z Bilansem, zgodzi się, że tak duże opracowanie wymaga terminowego dostarczenia dokumentów źródłowych. Jeżeli wpłyną one od wszystkich do 28 lutego roku za rok poprzedni, mamy z kolei prawo oczekiwać, że wynik ich obróbki w obecnej coraz  większej sprawności informatycznej powinien ukazać się szybciej, a jego podpisanie powinno  nastąpić przez odpowiedzialnego za to ustawowo Głównego Geologa Kraju, do dnia 30 kwietnia. W takim też terminie Bilans powinien być przekazany i ogólnie dostępny na stronach  internetowych PIG lub w wypadku innego prawnego rozwiązania, na stronie gospodarza surowcowego Polski.

Przyznaję – dla niektórych zrobiłem może z igły widły, ale trzeba skończyć z matactwem i kłamstwem już na początku roku. Dla mnie osobiście Bilans jest podsumowaniem surowcowym starego roku, jak i rzetelną bazą wyjściową dla nowych analiz i opracowań. Wywiązując się z jego obowiązku, całe środowisko przemysłu wydobywczego może mieć prawo do stawiania innym swoich warunków i oczekiwań.

Poprzez zapoznanie się, oczywiście na chwilę obecną, pobieżnie, ze zgromadzonymi danymi, uważam że nie jest to tylko i wyłącznie kolejne opracowanie. Dla mnie to dowód ogromnych zmian jakie się dokonują i argumenty dla pokazania znaczenia surowców mineralnych w gospodarce. Bardzo proszę o polemikę. Przyjmuję, że uczciwe, sprawdzalne i terminowe przekazywanie sprawozdania przez przedsiębiorcę górniczego daje nam prawo do otrzymania rzetelnego i jednoznacznego podsumowania zestawienia końcowego. Liczę na komentarze, bo szczególnie w obszarze surowców nieenergetycznych jest o czym mówić.

Coraz to i podnoszone są zarzuty w obszarze kamieni łamanych i budowlanych oraz patologii w  piaskach i żwirach, chociaż tych ostatnich już prawie nie ma (patrz: opracowania Prof. Wiesława Kozioła).

Właśnie – piaski to drugie z moich przemyśleń.

Piasek – już pod parasolem mafii.

Ustalając dla siebie priorytety inicjowania i informowania oraz zajmowania stanowiska, uznałem, że jest nim obszar piasków. Czy bez piasków można żyć? (Panie Premierze). Dziś obiektywnie stwierdzam, opierając się na światowych autorytetach, że po wodzie, piasek jest najważniejszym surowcem i żyć bez niego nie można. Mówi to nam sama historia, że na czele każdej rewolucji gospodarczej stała mafia. Czy tak jest w przypadku piasku? Potwierdzam, że tak. Oczywiście dziś dotyczy to tylko określonych obszarów świata, ale już jest zauważalne. Oto przykład. Singapur uznawany jest za jedną z dziesięciu potęg światowej gospodarki. Państwo wyrosło. Co ogranicza i nawet uniemożliwia jego rozwój?

Dziś 5,6 mln mieszkańców na terenie 721 tys. km2, a  niezbędny dla rozwoju jest obszar 777 tys. km2. Skąd wziąć te niezbędne 56 tys. km2? Zasypać sąsiadujące tereny płytkiego morza. Czym? Piaskiem. Ale skąd go wziąć? Właśnie nad tym pracuje singapurska mafia piaskowa. Jaki jest lokalny rynek? Szacuje się go na 350-400 mln USD. Do dziś główny dostawca to Malezja – tak, biedna Malezja. Występujące zmiany polityczne spowodowały, że chcąc zatrzymać korupcję piaskową, wobec walki właśnie z mafią, jako formą ochrony środowiska, rząd wprowadził zakaz eksportu piasku z Malezji. A że życie nie zna próżni, w interesie piaskowym ustawiają się Bangkok, Birma, Filipiny. Formalnie zakaz eksportu piasku obowiązuje również w Kambodży i Indiach.

Piasek będzie problemem globalnym i już dziś wymaga światowej koordynacji. To tak jak z klimatem – dla nieuświadomionego środowiska, nie jest to problemem. Jak już wielokrotnie podkreślałem, chcę moją aktywność skierować na dobro wnuków i ich wnuków. Przecież piasek potrzebny jest wszędzie, by przypomnieć podstawowe kierunki. Tu oczywiście dominują potrzeby budownictwa. Dziś to cała lista zastosowań, np. światłowody i elektronika (więcej niż nas jest telefonów komórkowych). Tu moja uwaga, największe błędy w gospodarce złożami kopalin w Polsce dotyczą oczywiście piasku. Naszym obowiązkiem na dziś jest niezwłoczne doprowadzenie do rzetelnej, sprawdzalnej sprawozdawczości. Nie powinno być jakichkolwiek przypadków wydobycia bez koncesji. Dla wspólnego dobra nie darujmy nikomu i nie zwalniajmy nikogo z tego obowiązku, w tym oczywiście koncesji „od starostów”. Taka postawa musi być realizowana niezwłocznie, bezwzględnie i stale, musi nastąpić koniec rozkradania wspólnego dobra.

Kolejna uwaga, na konferencji w Kudowie, gdzie podniosłem sprawę przyszłości piasku, otrzymałem od jednego z uczestników reprymendę. Za rezerwę surowcową uznał on pustynie. Szanowny Kolego, a był Kolega na pustyni? Tam nie ma piasku dla budownictwa. Byłem dziesięć lat, sprawdziłem.

W długim okresie mojej pracy woziliśmy piasek na pustynie. Piasek jest surowcem niedocenianym, o który już toczą się spory, i który kiedyś się skończy, bo jest nieodnawialny.

Dlatego, że jest to dzisiaj surowiec powszechnie dostępny, tani. Przy wysokich w świecie cenach i przy niskich  kosztach wydobycia, bardzo dochodowy. Oczywiście można rozwinąć ten temat i będę to robił w kolejnych wystąpieniach. Na dziś czego oczekuję? Należy piasek zaliczyć co najmniej do surowców strategicznych. Sytuacja Polski nie jest jeszcze zła, ale musimy już dziś egzekwować bez żadnych ulg do końca obowiązek potwierdzający sprawozdawczość przedsiębiorstwa górniczego. Dostępność piasku jest nierozerwalnie związana z polityką surowcową, a w niej przede wszystkim w warunkach Polski, z wielką perspektywą i możliwościami. Pozostaje problem rozdrobnienia miejsc wydobycia. Ten temat zostanie zaproponowany w kolejnych wystąpieniach.

Piasek w świecie. Bilans otwarcia

Jako trzecią proponuję równie ważną informację, którą nazwę roboczo „świat kruszyw”.

Moje doświadczenie opiera się na współpracy ze szczególnie cenionym znawcą tematu. Dla mnie to pan Jim O’Brien. Ten Irlandczyk to przewodniczący światowej organizacji kruszyw oraz praktycznie twórca europejskiego stowarzyszenia producentów kruszyw. Dla mnie zaś, w tym trudnym obszarze, osoba rzetelna, wiarygodna i kompetentna. Słucha, radzi, wie. Jednak do rzeczy. By informacje były lepiej sporządzane, cofnijmy się do 2017 r., albo co lepiej brzmi: Bilansu otwarcia na 1 stycznia 2018 r. Świat wtedy to 50 mld ton wyprodukowanych kruszyw. Takie było zapotrzebowanie 7,7 mld mieszkańców wszystkich kontynentów. Oznacza to zużycie 6,5 tony kruszyw na mieszkańca. Proszę by wszędzie i dla wszystkich były to wielkości jednoznaczne. Oczywiście zmiana ma ogromne rozbieżności w udziale kontynentalnym: Azja 66% (same Chiny – 40%), Afryka – 8%, Ameryka Północna – 7%, Ameryka Południowa – 4%, Oceania – 1%, Europa – 6 %. Różnicą jest znowu poziom realizowanego zapotrzebowania od 8 ton/mieszkańca w Oceanii, do 3 ton/ mieszkańca w Afryce. Zamierzam w następnych wypowiedziach rozwijać i uszczegóławiać informacje, tak by były one sprawdzone, czytelne i przez nas akceptowane. Gdybyście jednak mieli inne źródła i informacje, pozostaję do dyspozycji. Dla mnie źródłem krystalizacji jest osoba Jima O’Briena, uroczego Irlandczyka, który wie wszystko,- dosłownie wszystko o kruszywach i na jego prognozy i szacunki powołuje się kompetentny świat kruszyw.

Poniżej  prezentuję jego  wiarygodny szacunek – Bilans otwarcia dla roku 2018.

TAB. 1  Wykonanie, produkcja kruszyw, kontynenty, świat w roku 2017 (wg Jim O’Briena) 2018

Lp.

Kontynent

Pow. mln.km2

Lud.

Prod.

Prod./Pow.

mln./mln.km2

Prod./Lud.

% pow.

% lud.

1.

Azja

44,6

4,28

34,0

762,3

7,9

33

56

2.

Ameryka Północna

24

0,46

3,8

158,3

8,3

18

6

3.

Ameryka Południowa

18

0,58

2,5

138,8

4,3

13

8

4.

Afryka

30

1,32

4,5

150

3,1

22

17

5.

Europa *

10,5

0,82

5,0

476,2

6,1

8

10

6.

Australia

7,5

0,24

0,2

26,7

0,8

6

3

7.

Razem świat:

134,6

7,7

50

371,5

6,8

100

100

* Rosja i WNP

Będę się cieszył, gdy zapoznacie się, a jeszcze bardziej, zaakceptujecie moje trzy propozycje bilansu otwarcia dla środowiska producentów kruszyw, a i szerzej – dla niewęglowego górnictwa odkrywkowego w Polsce. Nie czekając na kolejny felieton, postaram się przekazać zestawienie uwzględniające rozwinięcie kontynentów o najważniejsze kraje – producentów kruszyw, szczególnie o Europę za rok 2017, by mieć okres porównywalny. Powinienem również dysponować danymi o produkcji Europy za rok 2018. Wszystkie te działania będzie porządkował bilans otwarcia produkcji kruszyw, tak byśmy posługiwali się jednakowymi wielkościami. Czy będziecie tak robić? To już indywidualne prawo każdego z Was.

 

Czytany 390 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 marzec 2020 12:50

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.