środa, 28 grudzień 2016 11:29

Aleksander Kabziński - felieton

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Felieton opublikowany w kieruneksurowce.pl

 

Moda i inne sprawy

Tym razem trzy problemy. W czasach mojej świadomej dorosłości (przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych poprzedniego wieku – ale to brzmi!), pamiętam hasło reklamujące ówczesnego kreatora gustów Mody Polskiej. Brzmiało ono: „Moda Polska się nie zmienia”. Uważam, że obecnie chcielibyśmy, by moda na kruszywa się nie zmieniała.

Żyjąc dość długo i tłukąc kamienie obserwowałem jednak cały wachlarz działań i oczekiwań w tym zakresie. Od braku wymagań, do bardzo szczegółowych, powiem nawet „szczególikowych”. Jestem niezmiernie zwolennikiem zasady, by wskazywać właściwości i wymagania, nie podpowiadając rodzajów kopalin użytych do ich wytworzenia, a tym bardziej producentów. Przecież to ostatnie nie ma nic wspólnego z uczciwą konkurencją.

ZKP

Pozostawiając przeszłość historykom zajmijmy się okresem od roku 2004, to jest wejścia Polski do Unii Europejskiej. Przyjęcie poprzez normy PN-EN standardów europejskich bardzo szybko skutkowało wprowadzeniem przez producentów Zakładowej Kontroli Produkcji (ZKP). Już po roku, mimo kosztów z tego tytułu (2-3% wzrostu), wszyscy liczący się producenci działali w tym systemie. Dokonany został pierwszy podział producentów na odpowiedzialnych i niezawodnych dostawców, na innych, szukających swego miejsca, i jeszcze innych, którzy spełnić tych oczekiwań nie zamierzali.

Dalsze działanie to tworzenie dokumentów określających kolejne właściwości i wymagania, które coraz lepiej określały relacje: producent – zamawiający. W tym relacje podstawowe, bo określające prawa i zakres wzajemnej odpowiedzialności. Po upływie okresu „docierania się”, w którym jeszcze funkcjonowały uprzedzenia np. do kruszyw z wapieni, granitów, dolomitów szczególnie te ostatnie, drogą badań i aktywności producentów, wypracowały sobie pozycję wyrobu do powszechnych zastosowań. Oczywiście bez samodzielnego stosowania w warstwach ścieralnych dróg KR6 i KR5. Spowodowało to, ze względu na rentę geograficzną, odchodzenie od powszechnie stosowanych bazaltów na rzecz innych kruszyw. Zasada zapisywania w dokumentach specyfikacji technicznych właściwości i wymagań wypierała wskazywanie w nich kopalin z określonych złóż. Potwierdzenie możliwości stosowania całego wachlarza kruszyw wymagało ich badania, zarówno przez producentów, jak i zamawiających. I zaczęły się mody, bo za takie uważam nagromadzenie w krótkim czasie szeregu działań w obszarze konferencji, seminariów, referatów wokół jednego ich rodzaju.

PSV, jasne nawierzchnie i reaktywność

Ostatnie trzy mody w tym zakresie, to okres PSV, rozjaśnionych nawierzchni i reaktywności alkalicznej. Każda pojawiała się, co szczególne, bez przygotowania sposobu prowadzonych badań jako możliwości porównania i ustalenia wymagań. Na temat PSV wiemy dużo i oczywistym jest, że szorstkość nawierzchni jako jedno z podstawowych wymagań stawianych drogom jest już rozpoznane i słusznie uznane za niezbędne.

W 2014 roku pojawił się problem nawierzchni rozjaśnionych, szybko zamienionych w problem kruszyw jasnych. Dziś wrócił on do pierwszego oczekiwania, tj. nawierzchni rozjaśnionych. Ustalenia z GDDKiA z maja tego roku, co bardzo cieszy, przywróciły temu wymaganiu rozsądną postać. Przypominam, że nie jest jeszcze jednoznaczne rozstrzygnięcie, ani sposób badania, ani służące temu urządzenia, a ilość badań pozwala prognozować, a nie stwierdzać.

Od kilku miesięcy głośno (mówi się, pisze, dyskutuje), o reaktywności alkalicznej kruszyw. I ten temat, jak dwa poprzednie, wywołany został doświadczeniami naszych zachodnich sąsiadów. To tam wystąpiły kłopoty z już setkami kilometrów uszkodzonych betonowych nawierzchni. Do podjęcia tego tematu skłoniła mnie lektura jednego z wydawnictw branżowych, w którego lipcowo-wrześniowym numerze ukazały się aż trzy referaty na ten temat. Zachęcam do zapoznania się z nimi, gdyż informacje w nich zawarte pozwolą każdemu dowiedzieć się więcej w sprawie, która w najbliższym czasie będzie modna. Modna, ale nie oznacza to nic negatywnego. Uważam tylko, tak jak z modą, że nie należy się od razu koniecznie ubierać tak jak podpowiada pan Tomasz Jacyków. Reaktywność alkaliczna kruszyw to ich podatność na reagowanie z alkaliami zawartymi w betonie. Dlaczego nie powiedzieć wprost: z cementem. Przecież beton to w uproszczeniu kruszywa, cement i – do pewnego czasu – woda. Ta reakcja kruszyw z alkaliami (cement) powoduje obniżenie trwałości, a ostatecznie destrukcję betonu. Należy przypomnieć, że problem w Niemczech powstał w wyniku dopuszczenia do stosowania w betonach nawierzchniowych kruszyw lokalnych, bez ich badania pod względem reaktywności. Zwracam uwagę na przyczynę, pierwotny brak badań. Nie jest powodem stosowanie kruszyw lokalnych, bo zarówno lokalne, jak i dowiezione, bez badań mogły okazać się reaktywne alkalicznie. Jeżeli tak, to problem odnosi się do planowanych w Planie Budowy Dróg w Polsce, 850 km dróg betonowych oraz obiektów drogowych betonowych. Szacuję, że dotychczas ok. 25% kruszyw stosowanych w budownictwie infrastrukturalnym. Dlatego śledzimy wszystko, co mówi się i pisze w tym zakresie. Szczególnie, gdy dostarczamy kruszywa do betonu. Alkalia w betonie pochodzą z cementu, nie bez znaczenia są tu także domieszki chemiczne oraz same kruszywa.

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu z PZPK. Dzięki Komisji ds. Jakości, na bieżąco monitorujemy ten problem, chcąc, by był on rozsądnie i rzetelnie rozwiązany. Doświadczenia wskazują, że w zależności od sposobu badania, można w połowie analizowanych kruszyw stwierdzić potencjalną reaktywność (chemiczna amerykańska metoda badawcza), albo nie stwierdzić u żadnych reaktywności alkalicznej (normy beleczkowe).

W literaturze dostępna jest informacja, że pierwsza norma oznaczania reaktywności alkalicznej pochodzi z 1978 roku. Obecnie, po konkursie przystąpiono do jej opracowywania na nowo. NCBiR + GDDKiA – ogłosiły konkurs na projekt reaktywność alkaliczną krajowych kruszyw (RIDI/37). Zakłada się, że projekt zostanie zakończony w 2018 roku.

Zapotrzebowanie, produkcja kruszyw oraz wydobycie kopalin

Innym tematem, którym chcę Państwa zainteresować, jest zapotrzebowanie, produkcja kruszyw oraz wydobycie kopalin do ich wytwarzania. Niczym nowym jest stwierdzenie, że jesteśmy branżą, w której można mówić o prognozowaniu, ale nie mamy podstaw mówić o dokładnym określeniu wymienionych wielkości. Kiedyś zrobi to dr inż. Łukasz Machniak, na co bardzo liczę, uznając jego wiedzę i umiejętności, szczególnie z obszaru informatyki.

Ukazał się oczekiwany przez mnie Bilans Zasobów Złóż Kopalin w Polsce według stanu na 31.12.2015 r. Za opracowanie chwała Państwowej Służbie Geologicznej. Zbieram „Bilanse” w wersji drukowanej i ostatnio na CD, i są one dla mnie źródłem dociekań z cyklu kto, co, ile i dlaczego…, jak również – mimo braku wiedzy o wydobyciu bez koncesji oraz wydobyciu z koncesją, ale z jej naruszeniem – podstawowym źródłem wiedzy ilościowo-rodzajowej. Oczywiście, czytanie go bez znajomości branży, jest tylko statystyką.

Starsi pamiętają, że Biuletyn ukazywał się w listopadzie, a teraz w czerwcu za rok poprzedni. Będzie konsultowana ustawa o Polskiej (Państwowej) Służbie Geologicznej i tam zgłosimy postulat skrócenia tego okresu do np. 30 kwietnia. Przecież przedsiębiorcy przekazują informację do Bilansu do końca lutego, a programy informatyczne pozwalają je zestawić i opisać w dwa miesiące. Uważam, że Bilans w wersji elektronicznej powinien być udostępniony do końca kwietnia. Poprawi to znacznie jego użyteczność dla osób i instytucji działających w całym przemyśle wydobywczym i nie tylko.

Z satysfakcją stwierdzam, że prezentowane w końcu 2015 roku i od stycznia prognozy zapotrzebowania 2015 na kruszywa naturalne łamane (kamień łamany i boczny) i żwirowo-piaskowe (piaski i żwiry), były trafne. Oczywiście należy je uzupełnić o inne informacje, wynikające z przepływu produkcji między różnym przeznaczeniem wydobycia oraz wiedzą wynikającą z obserwacji bieżącej rynku, a także postępem prac na dużych budowach liniowych. Bilans, generalnie, mówi o stabilizacji wydobycia podstawowych kopalin w Polsce, ale bieżące zbieranie informacji od życzliwych producentów może go znakomicie uzupełnić.

Rada Górnicza przy Ministrze Środowiska

Jeszcze informacja o pracach Rady Górniczej przy Ministrze Środowiska. Odbyły się dwa posiedzenia: 26 kwietnia i 28 lipca. W kwietniu omawiano zmiany w prawie geologicznym i górniczym, związane z transpozycją zapisów dyrektywy 2013/30/UE (zmiany zapisów oddzielania koncesji w zakresie złóż węglowodorowych), po wakacjach znajdzie się ona w Sejmie. Omawiano również problemy do kolejnych zmian (jesień 2016).

Rada zaprezentowała Głównemu Geologowi Kraju 70 stronicowy dokument zawierający uwagi do ustawy prawo geologiczne i górnicze całego przemysłu wydobywczego. W zakresie górnictwa odkrywkowego (zespołowi przewodniczy kol. Piotr Ostrowski), przedstawiono problemy:

  • dopuszczania do kontroli operatu ewidencjonującego zmiany zasobów organów koncesyjnych,
  • poszerzenie uprawnień mierniczego górniczego.
  • Posiedzenie Rady Górniczej w dniu 28 lipca składało się z prezentacji połączonych z dyskusją:
  • oczekiwanych zmian w prawie KGHM,
  • oczekiwanie zmian w prawie Lotos,
  • oczekiwanie zmian w prawie górnictwa podziemnego węgla brunatnego,
  • oczekiwanie zmian w prawie w zakresie turystyki przemysłowej realizowanej w dawnych wyrobiskach górniczych.

Problem ten dotyczy szczególnie Dolnego Śląska, gdzie wyrobiska będąc dziedzictwem narodowym, utrzymywane i promowane są przez prywatnych inwestorów. Stwierdzono konieczność działań interwencyjnych, gdyż w przeciwnym razie od 01.01.2017 r. będą one musiały zorganizować się jako zakłady górnicze z planem ruchu i wszystkimi wynikającymi z tego faktu rygorami, w tym nadzorem górniczym.

Zaprezentowano informacje o ustanowieniu Pełnomocnika Rządu ds. Gospodarki Surowcowej w Polsce w osobie Głównego Geologa Kraju i powołania Międzyresortowego Zespołu ds. Polityki Surowcowej w składzie z podsekretarzami stanu z poszczególnych ministerstw. Nie ma więc przeszkód w zakresie ustanowienia strategii (polityki surowcowej).

Środowisko górnictwa podziemnego zgłosiło potrzebę dwóch pilnych zmian, poparte przez górnictwo odkrywkowe, obie dotyczą przedłużenia koncesji, a w nich zastąpienia uzgodnień opiniami i nieodpłatności informacji geologicznej,

Kolejny felieton, wobec intensyfikacji działań związanych z gospodarką surowcową i zmianami w prawie, będzie poświęcony tej tak ważnej tematyce.

Czytany 3006 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.